Do czego służą schody wszyscy wiemy. Wspinamy się za ich pomocą na wyżyny kreatywności. Od dawien dawna umożliwiają komunikację między rożnymi poziomami. Kolejnym stopniem wydaje się być advertising.
Reklamy na schodach mogą być zwykłymi stickerami z logo, hasłem reklamowym czy testową informacją.
Schody możemy potraktować całościowo tworząc z nich billboard, który widać pod dość szerokim kątem
Przestrzenność schodów można ciekawie wykorzystać:
Nie można zapomnieć o tak bardzo popularnych w advertisingu schodach ruchomych. Ich ruch wręcz fascynuje swą hipnotyczną powtarzalnością. Bardzo ciekawe pole do popisu dla kreatywnych.
Czy w takim razie reklama, w temacie schodów, może wspiąć się na jeszcze wyższy stopień?
Osobiście sądzę, że przed nami jeszcze długa droga pełna kreatywnych niespodzianek.
Tagi:
Komentarze:(1)
12:40
04.02.10
czwartek
Jestem pod dużym wrażeniem. Koszty produkcji znikome, koszty publikacji zerowe, pomysł żaden…
Creative Directors: Thijs de Boer, Martijn van der Werf
Copywriter: Thomas Reinhold
Art Director: Thom van Rijckevorsel
Account: Lisa Merelle
Przechodnie Amsterdamu w strategicznych arteriach miasta trafiają na górę śmieci: typowe foliowe worki, parę zużytych sprzętów niewiadomego pochodzenia oraz pozostałości czerwonej kokardy na wielkim kartonowy pudle po… mini Cooperze ! Hmm niezły prezęt pod choinkę, za jedyne 99 za miesiąc! - o czym świadczy naklejka z kodem kreskowym na boku. Mini jako produkt widoczne jest jedynie jako logo i outline samochodu na kartonie. Sprytne i relatywnie tanie. Europejska odpowiedz na wysokobudżetowe BTL’owe amerykańskie kampanie mini Coopera. (Crispin Porter + Bogusky’s original US launch campaign.)
Ciekawe, bo Heineken zrobił dokładnie to samo ze swoją słynna „zafolodówka”. Przechodnie w tym wypadku zastanawiają się czy rzeczywiście tak wielka lodówka była na sprzedaż i kto już ją kupił.
Advertising Agency: TBWA\Neboko, Amsterdam, The Netherlands
Creative Directors: Jorn Kruijsen, Jeroen van de Sande
Art Director: Jorn Kruijsen
Copywriter: Jeroen van de Sande
Illustrator: Des de Kousemaeker
Photographer: Rene Mesman
Released: December 2009
Reklama partyzancka (Guerrilla advertising, Guerrilla marketing) -po raz pierwszy opisana przez Jaya Conrada Levinsona w 1984 roku w książce o tym samym tytule – jest metodą skupiającą się przedewszystkim na oryginalnym, często niepowtarzalnym pomyśle oraz naenergii i personalnym zaangażowaniu. Wyobraźnia i zaskoczenie – oto nieodzowne elementy udanej reklamy partyzanckiej.
Nieświadomy odbiorca doświadcza reklamy w najmniej oczekiwanym miejscu i czasie.Element szoku i zaskoczenia wpływa na wywołanie reakcji emocjonalnej, co z kolei daje możliwość lepszego zapamiętania całej sytuacji, a co za tym idzie reklamowanej marki czy produktu. Poprzez mechanizm wytrącenia z automatyzmu postrzegania odbiorca w pierwszej chwili często nie wie, że ogląda reklamę! Guerrilla advertising ma znacznie szerszy zasięg niż tradycyjne media oraz cechuje się dużą i często żywiołową reakcją odbiorcy. Przejawia się to poprzez nawiązanie kontraktu na poziomie personalnym oraz wywoływanie licznych reakcji emocjonalnych.
Taka metoda jest kuszącą alternatywa do wysokobudżetowych form reklamy – sprawdza się zarówno w małych biznesach gdzie kampanie maja zasięg lokalny jak i w dużych przedsiębiorstwach chcących nawiązać kontakt z klientem na poziomie indywidualnym czy tez „odkorporacyjnić” markę.